Maksymy delfickie – komentarz cz.5

Kolejne maksymy stanowią wskazówki dotyczące relacji z innymi ludźmi. Ponownie jak poprzednio — zaczną od ujęcia ogólnego, a następnym razem bardziej szczególnego.

  1. Nie używaj przysiąg Ορκω μη χρω
  2. Uciekaj od przysiąg Εγγυην φευγε
  3. Nie składaj obietnic Επαγγελου μηδενι
  4. Przemawiaj szczerze Απλως διαλεγου
  5. Nie wynoś się nad nikogo Υφορω μηδενα

Pierwsze trzy maksymy wiążą się z poprzednią grupą — mówiącą o relacji do czasu. Odnoszą się przysiąg i obietnic. ορκος to przysięga (1), εγγυος to raczej poręczenie (2), a επαγγελμα — obietnica (3). Pierwsza oznacza deklarację dotyczącą samego składającego, jego przyszłego stanu.

W przypadku poręczenia, dotyczy to przyszłości kogoś innego, a obietnica, mniej zobowiązującą deklaracją dotycząca przyszłego, jednorazowego czynu. Cóż niewłaściwego jest w przysiędze? Przysięgę podejmujemy w oparciu o aktualną wiedzę i rozeznanie sytuacji. Deklarujemy, że nasz osąd sytuacji nie zmieni się również w przyszłości. Deklarujemy zatem, że niczego się nie dowiemy, nie zmieni się nasze myślenie, nie rozwiniemy się, nie spotkamy nowych ludzi, którzy na nas wpłyną. Czy jesteśmy w stanie to zagwarantować? A skoro nie jesteśmy w stanie gwarantować za siebie w przyszłości, czyż powinniśmy ręczyć za drugiego człowieka? Przyszłość nie należy do nas, nie zależy od nas, podróżujemy w rzece czasu jako czymś nieznanym. Wszystko, co możemy innym obiecać, to to, że będziemy się starali robić to co słuszne. Ale to, co słuszne zależy przecież od okoliczności. Coś, co dzisiaj może wydawać się słuszne, za dwa lata może okazać się czymś nie rozsądnym, szkodliwym, może nawet dla tego, komu obietnicę składamy? Z pewnością unikanie takich deklaracji, uciekanie od przysiąg jest rzeczą rozsądną i mądrą.

Nie możemy ręczyć za siebie w nieokreślonej przyszłości, ale możemy i powinniśmy ręczyć za siebie tu i teraz. Możemy i powinniśmy być wierni sami sobie, gdy stajemy wobec drugich. Oznacza to, że winniśmy być szczerzy (4) wobec drugich — jest to podstawowa oznaka szacunku dla drugiego człowieka. Drugą jest to, że się nad niego nie wynosimy (5). Nawet, jeśli faktycznie pod pewnymi względami nad nim górujemy, to samo to jeszcze nie czyni nas lepszymi. Posiadanie zdolności to tylko potencja, pozostaje bez wartości, jeśli nie zmieni się w akt, i to nie każdy akt. Jak to doskonale wykazał Platon, prawdziwa arystokracja, jako ustrój, polega na służbie wyższych pod względem cnoty (arete) całości społeczeństwa, w tym również niższym, mniej uzdolnionym. Wynoszenie się nad innych jest ponadto niemądre — rodzi w innych gniew (gdy na to nie zasługują), albo gorycz (gdy faktycznie człowiek ten nam nie dorównuje).

  1. Szanuj dobrych Αγαθους τιμα
  2. Szanuj starszych Πρεσβυτερον αιδου
  3. Szanuj błagających Ικετας αιδου
  4. Rozmawiaj życzliwie Ομιλει πραως
  5. Mów dobrze o każdym Ευλογει παντας
  6. Życzliwy/Gościnny każdemu Φιλοφρονει πασιν
  7. Będąc obcy działaj jak taki Ξενος ων ισθι
  8. Nikogo nie zasmucaj Μη επι παντι λυπου
  9. Bądź grzeczny Ευπροσηγορος γινου
  10. Wyświadczaj przysługi Χαριν εκτελει
  11. Pomagaj nie szkodząc Χαριζου αβλαβως
  12. Bądź wdzięczny Ευγνωμων γινου
  13. Przystawaj z podobnymi Ομοιοις χρω
  14. Dąż do jednomyślności Ομονοιαν διωκε
  15. Wszystko spajaj Παςιν αρμοζου

Kolejna grupa maksym dotyczy sytuacji relacji pozytywny, pokojowych. Pierwsze trzy wyrózniają trzy grupy, jako godne szacunku. W przypadku dobrych ( Αγαθους) (1) jest to szacunek — cześć, w przypadku starszych (2) i błagających (3) użyto innego słowa, nie τιμα ale αιδου oznaczającego szacunek połączony z powściągliwością czy skromnością. Dobrzy stali się takimi dzięki własnym staraniom o cnotę i darom Bogów, godni są więc czci. Ci co są starzy, albo błagają zwykle znaleźli się w swym położeniu bez swojej woli, nie ma więc powodu, by się nad nich wynosić. Kolejne dwie maksymy określają sposób w jaki mamy się komunikować z innymi i o innych. Z innymi mamy rozmawiać πράος czy miło, uprzejmie, grzecznie, w sposób umiarkowany (4). Ktoś może powiedzieć, że niektórzy zasługują na to, by im wygarnąć szewskim językiem. Ale właśnie wówczas możemy okazać swą wyższość, gdy opanujemy gniew. Dlaczego jednak mamy mówić dobrze o każdym (5)? Bo inaczej przedmiot nie jest warty w ogóle, by o nim mówić. W większości ludzi możemy jednak dopatrzyć się czegoś dobrego. Mówienie źle o ludziach zwykle kończy się niszczeniem więzi między ludźmi w społeczności, sianiem fermentu, który jednak nie prowadzi do niczego dobrego, gdyż do osoby, o której mówimy dociera jako plotka, jako obmowa, a on odbiera ją jako akt wrogości. Oznacza to nieumiejętność odróżniania swoich od wrogów (o których będzie jeszcze mowa). Kolejne dwie maksymy odnoszą się do świętej greckiej zasady ksenii, gościnności (ksenos — obcy, gość). Użyczający gościny ma być życzliwy każdemu (6), przyjmujący gościnę powinien zachowywać się jak gość (7). Gościowi oferuje się poczęstunek, obdarowuje go prezentami, przez co nawiązywano więź wzajemności (wiele świadectw takich relacji możemy znaleźć w pismach Homera). Obowiązkiem ksenosa jest — najadłszy się — opowiedzieć swoją historię (jak to wielokrotnie robił Odys). Oczywiście, nie mógł nadużywać swoich przywilejów — jak to uczynili niecni zalotnicy Penelopy). Wcześniej pisałem (w drugiej części) o maksymie Żyj bez smutku. To samo stosuje się do innych (8). Istnieje wiele ludzi, którzy nie tylko pławią się w smutku, ale wylewają swój smutek na każdego rozmówcę i nie spoczną, aż i inni się nie zasmucą. Jeśli smutek zrodzi się w twym sercu skryj go głęboko, zanim otworzysz usta do drugiego. Kolejne trzy maksymy mówią o jednej z najważniejszych więzi spajających społeczeństwo — zasadzie wzajemności. Mówienie sobie miłych rzeczy (9) jest miłe, ale tylko dzięki faktycznym świadczeniu przysług (10)powstają faktyczne więzi solidarności i lojalności. Oczywiście pomagać należy rozsądnie (11), bo o wartości naszej przysługi nie decydują nasze dobre chęci, ale faktyczna korzyść, jaką nasz przyjaciel odniesie. Należy pamiętać o wyświadczonych nam przysługach i je odwzajemniać (12). Nie jest prawdą, że jedynie bezinteresowane świadczenie dobra zasługuje na pochwałę. Również interesowne, jeśli pomnaża sumę dobra w świecie i wiąże z innymi – nie ma w nim nic nagannego.

Kolejna maksyma radzi nam przystawać z podobnymi (13). Myśl tą rozwinął potem Arystoteles ucząc, że prawdziwa przyjaźń opiera się na podobieństwie w cnocie, podczas gdy na różnicach polegają mniej doskonałe rodzaje przyjaźni — oparta na wymianie przyjemności bądź korzyści.

Kolejna maksyma pokazuje, że to podobieństwo nie jest czymś danym albo nie danym raz na zawsze — możemy się starać, aby podobieństwo uzyskać, zwłaszcza w tym co najistotniejsze — to wyraża jednomyślność (14). By wszyscy byli jednej myśli nie wystarczy opornych zmusić, należy ich przekonać. Wszystko to znajduje zwieńczenie w kolejnej maksymie (15): wszystko spajaj, αρμοζω. Wydaje się, że to naczelna zasada kultury greckiej — nie tyle przeciwstawiać to co pozornie sprzeczne, ale dokonywać harmonijnej syntezy. Jahwe niszczył podbite kulty, Jezus, mimo tego całego gadania o jedności i miłości podzielił Europę na setki wyznań i zafundował jej kilka ciekawych wojen (że o trzydziestoletniej tylko wspomnę).

Oczywiście mędrcy byli realistami, wiedzieli, ze życia nie da się sprowadzić do pokoju i harmonii. Dlatego kolejne maksymy mówią nam o sytuacji konfliktów wewnątrz społeczeństwa i o tym jak się w nich znaleźć. Pierwsze mówią nam, jak uniknąć konfliktu.


  1. Nikogo nie krytykuj Ψεγε μηδενα
  2. Nie spieraj się z nieobecnym Αποντι μη μαχου
  3. Oskarżaj obecnego Αιτιω παροντα
  4. Sądź sprawiedliwie Κρινε δικαια
  5. Sądź nieprzekupnie Αδωροδοκητος δικαζε
  6. Znaj sędziego Κριτην γνωθι

Pierwsza (1) stanowi dopełnienie wyżej omawianej maksymy, by mówić o innych dobrze (5). Ta maksyma mówi wyraźnie, by nie krytykować, a kolejne dopowiadają: chodzi o nieobecnych. W życiu natrafiamy na niegodziwców, ale zarzuty przedstawiać im należy publicznie, w ich obecności (2-3). Dodaje to powagi oskarżeniu i wiarygodności oskarżycielowi. Kolejne trzy maksymy odnoszą się do sądzenia. Zamiast „nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” mamy określenie jak sądzić, aby być gotowym na to, że i inni nas osądzą. Gdy sądzę nieprzekupnie i sprawiedliwie (4-5)— niechże i inni mnie osądzą. Gdy nic nie obciąża mego sumienia — mogę chodzić w świetle. Niestety nie zawsze możemy polegać na własnym osądzie, wówczas musimy znać sędziego, którego sądom zawierzamy (6). Gdy wartości sądu o czymś nie możemy ocenić na podstawie jego relacji z rzeczą, możemy w jakiśmś stopniu ocenić go na podstawie naszej znajomości sądzącego. Winniśmy wiec sądzić sędziów.

  1. Uchodź przed nienawiścią Απεχθειαν φευγε
  2. Oddalaj się od wrogów Εχθρας διαλυε
  3. Gardź waśniami Εριν μισει
  4. Nie zaczynaj krzywdy Μη αρχε υβριζειν
  5. Gardź oszczerstwem Διαβολην μισει
  6. Gardź zniewagą Υβριν μισει
  7. Stroń od morderstwa Φονου απεχου
  8. Nie polegaj na gwałcie Βιας μη εχου
  9. Broń się przed wrogami Εχθρους αμυνου
  10. Obawiaj się podstępu Δολον φοβου

Kolejna maksyma (1)mówi, że należy stronić od tego co obrzydliwe, wstrętne, godne nienawiści. Następna, że należy oddalać się od wrogów (2). Jeśli jesteśmy osobą sprawiedliwą, i zrobiliśmy, co w naszej mocy, by uzyskać zgodę, wrogość wynikać może z niesprawiedliwości wroga. Od tego, co niesprawiedliwe należy się trzymać z daleka. A to dlatego, że — jak poucza kolejna maksyma (3)— spór jest czymś godnym pogardy. Nie interpretowałbym tego jako wezwania do totalnego pacyfizmu. To, co tu jest odrzucane, to pielęgnowanie wrogości, które nie prowadzi do żadnego rozstrzygnięcia.

Co oczywiste, nie należy samemu tego rodzaju sporu zaczynać czyniąc niezasłużona krzywdę (4), w tym celu nie należy polegać na oszczerstwie (5), zniewadze (6), morderstwie (7) czy gwałcie(8). Gwałt, przemoc jest najsłabszym argumentem. Nawet najsilniejszy człowiek dopuszczając się gwałtu występuje przeciw prawu wiążącemu całe społeczeństwo. Przeciw takim osobom każdy ma prawo się bronić (9). W sytuacji otwartej wrogości naturalnie ulegają zawieszeniu wszelkie reguły wzajemnego zaufania między członkami społeczeństwa. Wróg staje poza nim, w stosunku do niego należy spodziewać się podstępu, nie należy być naiwnym (10).

Widzimy, że głównym przedmiotem troski autorów tych maksym jest utrzymanie ładu i harmonii wewnątrz społeczeństwa.

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (1)
  • Świetny (2)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (0)

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pogańska teologia, filozofia, kultura

Strona korzysta z ciasteczek (cookies)! Wiećej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij