Miasto Politeistów

Politeistów oraz Wicca napotykują ustawicznie przeróżne trudności stwarzane przez monoteistów takie jak: brak akceptacji w społeczeństwie, barak miejsc kultu, brak środków finansowych na działalność religijną, brak możliwości wychowania dzieci zgodnie ze swymi przekonaniami; wreszcie ostracyzm i nawet prześladowanie (Rosja,Ukraina,Grecja).

Te smutne ale niestety prawdziwe fakty zmuszają jednego z Politeistów, czyli mnie osobiście do rozmyśleń: jak zaradzić temu problemowi?

Mniemam, iż udało mi się wymyślić jedno z potencjalnych rozwiązań: Miasto Politeistów.

Na czem miało by ono polegać?

Już śpieszę z wyjaśnieniem, przedstawię je w kilku punktach.

1. W państwach gdzie mieszkają Politeiści zwołuje się delegatów wszystkich politeistycznych i wiccańskich związków religijnych… zadanie to mogło by sprawiać trudności ponieważ w niektórych krajach część związków nie pała do siebie sympatią. Ostatecznie wykluczyło by się kłótników.
2. Wszystkich chętnych omawianego przedsięwzięcia należało by zapisać na tzw. Listach Zawodowych, w ten sposób wiadome by było zajęcie zarobkowe chętnych.
3. Ziemia. Pod budowę Miasta należało by kupić odpowiedni obszar gruntu, najlepiej szukać terenu gdzieś w lasach lub górach jak najdalej od dużych ośrodków monoteizmu.
4. Finanse. Ten punkt niewątpliwie zalicza się do jednego z trudniejszych, ogólna zbiórka pieniędzy przyniosła by bardzo wiele, jednak nie wszyscy mogli by pobrać kredyty.

Po spełnieniu powyższych, można by zacząć budowę. Godne polemiki było by jeszcze to czy wynająć robotników za pieniądze, czy wcześniej wyszkolić robotników wśród swoich. Miasto to miało by wszystko co mają inne ”zwykłe” miasta po za świątyniami oczywiście. Politycznie należało by być całkowicie podporządkowanym państwu na którego terytorium by się znalazło. Posłuszeństwo polityczne i lojalność wobec kraju na którego terytorium było by dane miasto jest rzeczą bezwzględnie pierwszorzędną. Pozwolę sobie na dygresję z punktu nr 2. zawody powinny być wszechstronne, nowe umiejętności pracownicze można by wytrenować w czasie np. zbierania pieniędzy na kupno działki pod Miasto.

Gospodarczo opierało by się na całkowicie Wolnym Rynku i Liberaliźmie.

Mogły by też powstać Wsie Politeistyczne w wypadku gdyby monoteiści zbojkotowali nas i nie chcieli sprzedawać żywności.

Można by też stworzyć jakąś organizację samoobrony gdzie młodzież uczyła by się władać bronią.

PS. Tak wiem mój pomysł był niepoprawnie romantyczny… ach nędzny marzyciel się we mnie odzywa ale w USA takie coś jest jak najbardziej realne, paradoksalnie zainspirowali mnie chrześcijanie, bowiem na Florydzie coś takiego stworzyli. W sprawie Polskiej to gdyby jak to się mówi potocznie ”spiąć poślady” stosując się do mego planu to może za 10-15 lat powstało by kilkutysięczne miasteczko.

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (1)
  • Świetny (2)
  • Niezły (4)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (2)

4 komentarze to "Miasto Politeistów"

  1. Zaratustra Zaratustra napisał(a):

    Platona się naczytałeś, nie ma co 😉
    A serio, to projekt, gdyby był realny, miałby jedną potężną wadę: skazałby politeizm niemal wyłącznie na rozwój naturalny, czyli przez rozmnażanie. Obecność w społeczeństwie, jakie jest, i walka w jego ramach o swoje, ale i o wspólne stwarza większe szanse na rozwój. Inaczej skończylibyśmy jak amisze, bo sukces mormonów jest już raczej nie do powtórzenia.
    Gdyby był realny… a nie jest między innymi z tego względu, że 1) poganom, przynajmniej w Polsce nie jest jeszcze aż tak źle. Gdyby były to faktyczne krwawe prześladowania, to może by się zmobilizowali do takiego eksperymentu. 2) nie doceniasz chyba różnic między naszymi „denominacjami”.

    • Asphodelus Asphodelus napisał(a):

      Dlaczego niemal wyłącznie? Mnożenie się stało by się ważniejszym aspektem, niż jest do tej pory ale nie było by jedynym.
      Powielasz w rozumowaniu ten sam błąd co Viking, od razu kojarzy Ci się to z Amiszami albo innymi sektami zamkniętymi. Ja raczej myślałem o czymś, co alegorycznie można by nazwać źródłem z którego wypływają strumienie. Byłą by to realna podstawa realnego życia.

      Co do możliwości powstania w ogóle czegoś takiego to zaznaczałem ze to projekt nawet na 20 lat. Mówisz ze poganom nie jest aż tak źle to dlaczego są przypadki chrzczenia dzieci? Dlaczego nie mogą godnie świętować tylko ”zjeżdżać” się z różnych zakątków kraju? Do napisania tego tekstu zainspirował mnie pewien wpis z Forum Asatru jak go znajdę to podam link.

      Co do różnic mówiłem o nich w tekście

      P.S co do Platona to jego twór kojarzy mi się za bardzo z utopią komunistyczną. Zresztą jego uczniowie chcieli na Sycylii coś takiego stworzyć ale przedsięwzięcie upadło..

  2. Zaratustra Zaratustra napisał(a):

    Jeśliby miało coś takiego to moim zdaniem tylko w oparciu o świątynię, najlepiej, by była to od razu atrakcja turystyczna przy głównym szlaku komunikacyjnym (taki Świebodzin ;)) . W oparciu o turystów mógłby ruszyć drobny przemysł pamiątkarski (mikro-panteony z gipsu i takie tam). Dla samej idei raczej nikt nie rzuciłby swego życia by zakładać coś nowego. Choć, kto wie, może po prostu już stary jestem i tę fazę życia, w której to było możliwe już mam za sobą…

  3. Rutilius Rutilius napisał(a):

    Widzę, że sezon ogórkowy w pełni 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pogańska teologia, filozofia, kultura

Strona korzysta z ciasteczek (cookies)! Wiećej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij